Kategorie
rozwój rodzica

TRUDNE ZACHOWANIA U DZIECKA Przedszkole/żłobek vs rodzinny dom

Pobyt dziecka w żłobku czy przedszkolu i nowe warunki do których maluch się dostosowuje, wywołują wiele stresu, emocji, a także płaczu. Nie mniej jednak po każdej burzy wychodzi słońce i etap ten mija. Dziecko przechodzi adaptację i funkcjonuje w żłobku / przedszkolu zupełnie swobodnie. Bawi się z innymi dziećmi, uczestniczy aktywnie w zajęciach. Często wtedy możemy usłyszeć od opiekunów, że „dziecko jest bardzo grzeczne, pomocne, ładnie się bawi i już nie płacze za rodzicami”. 

Dlaczego więc jak przychodzi do domu, albo jeszcze w progu przedszkola to płacze, piszczy, czasami rzuca się na podłogę i nie chce z nami współdziałać?

Odpowiedź jest jedna: to dla rodziców dziecko zostawia cały wachlarz emocji – od tych najlepszych do najgorszych zachowań. To naturalne, że dziecko wybiera sobie wśród rodziców – czasami obojga, w większości jednak przypadków mamę, przy której prezentuje „swoje umiejętności” ☺

Przy rodzicach dziecko w końcu może poczuć się sobą. Może wyładować wszelkie napięcia, trudności, kłopoty, z którymi musi sobie poradzić, a nie do końca jeszcze potrafi. Dostosowanie się do ogólnie przyjętych norm, zasad, czy to w placówce, czy u babci na wakacjach, czy w jakimkolwiek innym miejscu, które nie jest domem, wymaga od dziecka wiele wysiłku i jest dla niego trudne. Dla dziecka trzymanie w ryzach emocji przez cały dzień, który spędza poza domem jest wyzwaniem. W momencie powrotu do domu czy zobaczenia rodzica w drzwiach naturalnym jest schowanie się w ramiona co powoduje ulgę i jest to konieczne. Dlatego odebranie dziecka z płaczem od babci, cioci czy z przedszkola nie oznacza, że źle się ono bawiło i nie miło spędziło czas. Oznacza, że mimo zabaw i atrakcji, które na pewno były mu zapewnione, w głębi serca tęsknił za rodzicami, a teraz daje upust skumulowanym emocjom. O wiele prościej by było, gdyby maluch użył słów: „Mamo, tato tęskniłem za Wami.”, „Miałem trudny dzień” , „ Jestem smutny i nie wiem co zrobić? Nie umiem sobie z tym poradzić”, ale jeszcze nie potrafi. Pokazuje to więc płaczem, złością, frustracją, które są wyładowywane w bezpiecznych dla niego warunkach. 

Powyżej opisana sytuacja dla wielu rodziców jest trudna. Mamy, mają często wyrzuty sumienia, same są sfrustrowane i obwiniają się za brak umiejętności wychowawczych. Tak jednak nie jest!

To co możemy zrobić w takich sytuacjach to:

– pozwól dziecku na przeżywanie emocji – dbając o jego bezpieczeństwo i otoczenie;

– towarzysz dziecku w przeżywaniu emocji – przytulaj, wysłuchaj i pociesz;

– zadbaj o siebie, zdystansuj się. Nie odbieraj słów i zachowań dziecka personalnie;

– rozmawiaj, używając sformułowań: „Wiem, że jest zły/smutny/miałeś trudny dzień”, ale jasno zaznaczaj granice: „… ale nie chcę/ nie zgadzam się/ nie podoba mi się, jak rzucasz zabawkami/ bijesz siostrę itp.”;

– zadbaj o swój wolny czas – przemęczona mama, nie zawsze jest dobrym kompanem do zabawy. Wyjdź na samotny spacer, do koleżanki, czy na zakupy. Wróć do dziecka pełna energii i szczęśliwa. Czas wspólnie spędzony z dzieckiem będzie wtedy radośniejszy i bardziej konstruktywny, a dobra Twoja energia udzieli się dziecku ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *