Kategorie
Rozwój dziecka

Pandemia a emocje dziecka

Pandemia zmienia świat nie tylko dorosłych, ale również dzieci. Nam, dorosłym łatwiej jest zrozumieć to co się wokół nas dzieje – ograniczenia, obostrzenia, procedury bezpieczeństwa. Dla dzieci to stresujące przeżycie. Niejednokrotnie „uwięzione” w domu zajmują swój czas za pomocą komputera czy komórki. 

Jak wynika z lipcowego raportu Krajowego Rejestru Długów, po wybuchu pandemii ponad połowa Polaków przyznała, że częściej sięga po telefon oraz więcej czasu spędza w Internecie. Przed koronawirusem co trzeci badany wskazywał, że korzysta z Internetu w celach prywatnych dwie–trzy godziny dziennie, co czwarty – jeszcze dłużej. Największą aktywnością online wykazują się młodsi respondenci, w wieku 18–24 lata. Psychologowie podkreślają, że zjawisko to dotyczy także dzieci i młodzieży, co pociąga za sobą wzrost ryzyka uzależnienia od Internetu, mediów społecznościowych czy gier.

Zniewolenie przez internet pociąga za dobą negatywne skutki takie jak problemy z koncentracją, zaburzenia w budowaniu relacji z innymi, napady agresji lub apatia i wiele innych.

Co w tej sytuacji możesz zrobić jako rodzic?

  • Stworzyć plan dnia, który będzie dla dziecka jasny i będzie dla niego nowym rytmem, przystosowanym do zmienionej rzeczywistości, ale dający poczucie bezpieczeństwa i stabilności 
  • Rozmawiać – o tym czego dziecko się boi, co je frustruje – pokaż, że wspierasz dziecko i jesteś otwarty na rozmowę
  • Dostosować komunikaty do wieku dziecka – nie każde dziecko zrozumie każdy komunikat – aby dodatkowo go nie stresować filtruj informacje, które będą tłumaczyć mu otaczający świat i przekładaj na język, który będzie dla niego zrozumiały
  • Zadbać o własne zdrowie psychiczne i samopoczucie – dziecko Cię obserwuje i naśladuje. Jeśli będziesz zestresowana/y to dziecko będzie lustrem tych emocji i w ten sposób niepokój będzie wzrastał. Jeśli sam/a masz kłopot z opanowaniem stresu – skorzystaj z pomocy psychoterapeuty, który pomoże Ci w pracy z własnymi emocjami.
Kategorie
Rozwój dziecka

Bunt dwulatka

Kolejnym etapem, który jest nie małym wyzwaniem dla rodziców to okres ukończenia przez dziecko drugiego roku życia. W tym wieku dziecko przechodzi kolejny kryzys rozwojowy, związany w szczególności ze zmianami znów w  układzie nerwowym, a także rozwój sfery poznawczej i emocjonalnej. 

Potocznie nazywany „bunt dwulatka” to naturalny, wręcz pożądany etap, w którym dziecko dostrzega swoją odrębność, w skrajny sposób przeżywa swoje emocje, uczy się wyrażać swoje zdanie. W związku z tym, iż układ nerwowy naszych maluchów nie jest jeszcze do końca wykształcony, zachowania dwulatka często są postrzegane jako „niestosowne”, „ niepożądane”, czy wręcz wywołują uwagi innych, postronnych osób.

Twoje dziecko jest przed okresem tzw. buntu dwulatka, ale już słyszałaś, że będzie kosztowało Cię to sporo stresu i chcesz się na tę ewentualność przygotować.

Czego mam się spodziewać?

– częste i zaskakujące wybuchy złości;

– dziecko dostrzega swoją odrębność, więc o wielu rzeczach chce decydować samo. Słowa „Ja sam” pojawią się w ciągu dnia nieraz ☺;

– uporczywe mówienie „nie” na niemalże wszystko, co zaproponujemy dziecku. Jeśli reakcja dziecka spotka z się ze sprzeciwem osób dorosłych istnieje duże prawdopodobieństwo , graniczące z pewnością, iż sytuacja zakończy się wybuchem złości ;);

– dziecko próbuje wydawać rozkazy;

– dziecko jest uparte w podtrzymywaniu swojego zdania;

– dziecko dopiero uczy się cierpliwości, więc nie potrafi ustąpić, czy poczekać;

– występowanie gwałtownych reakcji i skrajnych emocji;

– wybuchy złości w sytuacji przemęczenia;

Jak sobie radzić z impulsywnymi zachowaniami dziecka?

– pozwól dziecku na przeżywanie złości, ale kontroluj to: bądź w pobliżu, daj czas na uspokojenie, a następnie porozmawiaj nazywając emocje. Używaj słów: „wiem, że jest ci przykro/że jesteś zły” – w wielu przypadkach wystarczy to jedno, proste zdanie, które powoduje, iż dziecko wie, że nie jest w tym wszystkim samo, że mama/tata zauważają emocje, z którymi dziecko jeszcze sobie nie radzi;

– zachowaj stały rytm dnia;

– pozytywnie wzmacniaj – zamiast karcić podczas awantury chwal za pożądane zachowania. Pamiętajmy, iż zachowanie, które jest nagradzane jest wzmacniane;

– wyznacz granice i ustal zasady wspólnie z dzieckiem – okres buntu jest przełomem i trzeba go przejść, ale to nie znaczy, że mamy pozwalać dziecku na wszystko;

– dawaj ograniczony wybór: rano przygotuj dwa zestawy ubrań, które chciałabyś, aby dziecko włożyło. Niech maluch zdecyduje co dziś ubierze do żłobka. Taki wybór da Tobie gwarancję, że dziecko jest ubrane stosownie do pogody, a dziecko poczuje się ważne i odpowiedzialne, bo przecież to ono wybrało – to była jego decyzja;

– staraj się wyprzedzać wybuchy dziecka – jako rodzice doskonale znacie swoje dzieci. Niejednokrotnie wiecie, 

czy i kiedy „coś się szykuje” ☺ 

– zadbaj o wypoczynek dziecka;

Jak mogę pomóc sobie, gdy nerwy i cierpliwość już siadają?

– staraj się zawsze pamiętać, że to potrzebny i normalny etap rozwoju Twojego dziecka – bądź dla niego wsparciem i poczekaj – ten etap minie ☺ ;

– bądź przygotowany na wybuchy złości dziecka i nie traktuj tego personalnie -> jako rodzic robisz wszystko w porządku;

– policz do 10, uspokój się i podejdź do dziecka wtedy, kiedy ono również będzie spokojne;

– gdy masz taką możliwość czasami wyjdź z domu i odetchnij. Zrelaksuj się i spotkaj z koleżanką, która ma dziecko w podobnym wieku -> rozmowa i wymiana doświadczeń potrafią zdziałać cuda;

Kategorie
Rozwój dziecka

Przebodźcowanie

W dzisiejszym, szybko zmieniającym się świecie każdego dnia napływają do nas setki informacji. Są to bodźce, które wpływają na nasze samopoczucie, stan, na nasze ogólne funkcjonowanie. Wiadomości „bombardują” nas z każdej strony: radio w drodze do pracy, kolorowe billboardy, reklamy w każdej gazecie i oczywiście wszystko to, co mówią i piszą inni – w realu, ale także w social media.

Jesteśmy społeczeństwem przebodźcowanym i zmęczonym tym, co się dzieje wokół. Naukowcy zauważyli, że ilość informacji jakie napływają do nas każdego tygodnia, są tą samą ilością informacji, które dostarczane były naszym dziadkom w ciągu całego życia… czy to nie zatrważające?

Ciężko jest nam się w tym wszystkim nie pogubić, a co dopiero małemu dziecku? Jaką ilość bodźców i informacji jest ono w stanie przyjąć każdego dnia… i w jaki sposób działa to na jego organizm?

„Przebodźcowane” dzieci:

– moją problemy ze snem – trudniej jest o wieczorne wyciszenie;

– mniejsza koncentracja na wykonywanych zadaniach;

– problemy z radosną, twórczą i spokojną zabawą, czasami jej brak;

– nie potrafią poradzić sobie z ilością dostarczanych emocji, informacji i wrażeń co skutkuje lękami, obniżoną odpornością.

Jak wspierać dziecko w rozwoju, ograniczając ilość niepotrzebnych bodźców?

– postaw na twórczą i kreatywną zabawę z Tobą – pomoc przy pieczeniu ciasta czy majsterkowanie z tatą w garażu, to najlepsza zabawa dla młodych odkrywców;

– ogranicz oglądanie bajek do minimum – zamiast tego włącz w tle płytę z piosenkami i przy wspólnie wykonywanych czynnościach czy zabawie razem pośpiewajcie;

– organizuj wspólne wyjścia do lasu, na świeże powietrze – nawet krótka chwila w ciszy – tylko Ty i dziecko może zdziałać cuda. Nacieszcie się nią i tylko swoim towarzystwem – z dala od zgiełku dnia codziennego;

– trzymaj się planu dnia, zadbaj szczególnie o wieczorną porę, aby dziecko wyciszyć. Wspólna kolacja, kąpiel połączona z zabawą i bajka przed snem to wystarczająco długi czas na obniżenie poziomu emocji nagromadzonych w ciągu dnia.

 

Kategorie
Rozwój dziecka

Dlaczego warto posłać dziecko do żłobka?

Decyzja o posłaniu dziecka do żłobka, jest dla wieku rodziców bardzo trudna. Mama, która do tej pory spędzała każdą chwilę ze swoją małą córeczką czy synkiem, nie wyobraża sobie często oddać maleństwo w ręce, bądź co bądź obcych ludzi. Nie mniej jednak to postanowienie prędzej czy później i tak nadejdzie… posłanie do przedszkola, czy do szkoły… czas szybko upłynie, a maluch pójdzie w świat…

Oddanie dziecka do żłobka jest dobrą decyzją, ponieważ, dziecko:

  • w tym wieku o wiele szybciej adoptuje się do nowych warunków i proces ten trwa niejednokrotnie o wiele krócej, niż u dzieci w wieku ok 3 lat;
  • ma ułatwiony start w przedszkolu. Zna zasady, reguły, wie, jak wygląda dzień, wie czego się spodziewać i czego oczekiwać;
  • przechodzi socjalizację: bawi się z innymi dziećmi, wchodzi z nimi w interakcje, uczy się współdziałać z grupą, jest pewniejsze siebie i odważniejsze;
  • poznaje siebie, uczy się swojej odrębności;
  • poprzez odpowiednio skomponowany dzień ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa, gdzie jest wyszczególniony czas na zabawę, posiłki, odpoczynek, naukę samodzielności itd.;
  • w żłobku wyspecjalizowana kadra jest w 100 % zaangażowana w rozwój dziecka – prowadzone zajęcia i zabawy są przemyślane, dostosowane do możliwości maluchów, kreatywne i ciekawe;
  • uczy się samodzielności – we własnym tempie, ale w dużej mierze także poprzez naśladowanie. W wielu przypadkach dzieci szybciej zostają odpieluchowywane, samodzielnie zaczynają jeść, robią ogromne postępy w mowie;

Wielu rodziców obawia się jednak w żłobku infekcji. Fakt, tego raczej nie unikniemy. Nie mniej jednak na „+” tej sytuacji jest to, iż przeważnie dzieci, które uczęszczały do żłobka, sporadycznie już chorują na dalszych szczeblach edukacji ☺

#𝐂𝐨𝐒ł𝐲𝐜𝐡𝐚ć𝐖𝐃𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢ę𝐜𝐲𝐦𝐎𝐠𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞15 września grupa Pszczółek obchodziła Międzynarodowy Dzień ⏺ Kropki. Przy pomocy…

Gepostet von Zlobek Przedszkole Dzieciecy Ogrod am Freitag, 18. September 2020
Kategorie
rozwój rodzica

Choroby dziecka w żłobku / przedszkolu

Okres jesienny w żłobku czy przedszkolu to czas kiedy mamy za sobą już większość przebytych adaptacji. Dzieci coraz lepiej funkcjonują w grupie. Są odważniejsze i z ufnością wchodzą do placówki. I nagle pojawia się kolejne wyzwanie, z którym niemalże każdy Rodzic, a i większość placówek się zmaga – OKRES ZACHOROWAŃ.

W sytuacji pandemii jest to tym bardziej niepokojący moment. Powoduje, że większość rodziców zastanawia się, co z podziębionym dzieckiem zrobić… czy posłać do żłobka/przedszkola, czy jednak zostawić w domu? A jeśli tak to ile czasu?

Zasadą każdej placówki jest, iż do żłobka czy przedszkola przyprowadzamy dzieci zdrowe – bez kaszlu, kataru, biegunek, nie wspominając już o gorączce czy poważniejszych symptomach choroby. Musimy pamiętać, że organizm dziecka nie ma jeszcze odpowiedniej odporności i przyprowadzanie chorego dziecka powoduje często rozwój i powikłania w chorobie malucha. To  niestety także moment na rozprzestrzenianie się choroby w grupie…. I nie ważne jest tutaj, czy grupa liczy 10 czy 25 maluchów. Dzieci spędzają ze sobą cały dzień. Bawią się, dotykają, korzystają z tych samych zabawek. Choroby rozwijają się z prędkością światła.

Dlatego obserwując już niewielkie oznaki choroby:

– zostaw dziecko w domu -> przyprowadzone chore dziecko jest zmęczone, apatyczne, nie bawi się z innymi dziećmi. Pobyt w przedszkolu nie jest dla niego fajnym czasem, a dodatkowo nasila oznaki choroby;

– zadbaj o zbilansowaną dietę -> bogatą w warzywa i owoce. W miarę możliwości zadbaj o podawanie naturalnych antybiotyków tj. czosnek, miód. Działaj zgodnie z zasadą „lepiej zapobiegać, niż leczyć”;

– wychodź często z dzieckiem na świeże powietrze. Praktykuj to jak najczęściej, gdy dziecko jest zdrowe, ale także nie unikaj, gdy jest lekko podziębione. Chwila na spacerze na pewno podziała lepiej, niż cały dzień spędzony w szczelnie zamkniętym i nie wietrzonym pomieszczeniu. 

Niestety, pierwsze momenty dziecka, kiedy ma ono do czynienia z większym skupiskiem innych osób na co dzień, powodują, iż dziecko choruje. Na palcach jednej ręki można zliczyć  dzieci, które mają tak dobrą odporność, iż rozpoczynając przygodę ze żłobkiem czy przedszkolem nie chorują wcale. Pozostałe jednak, niestety swoje odchorowują. Ku rozpaczy rodziców, ale także opiekunek – gdzie okres adaptacji zakończył się, dziecko jest ufne i uśmiechnięte, następuje długie rozstanie i niejako wracamy do punktu wyjścia. 

Takie błędne koło czasami może trwać pół roku czy nawet rok.

Na pocieszenie jednak informacja, iż po tym trudnym dla wszystkich okresie wychodzi jak zawsze słońce. Maluch uodporniony, choruje sporadycznie bądź wcale. Jest gotowy do podjęcia nauki na wyższym szczeblu edukacji: ze żłobka do -> przedszkola / lub jeśli zaczęło przygodę edukacji w przedszkolu do -> szkoły… a wtedy brak chorób mile nas zaskoczy ☺

Kategorie
rozwój rodzica

Dziecko lustrem rodzica

Wszyscy znamy powiedzenia „niedaleko pada jabłko od jabłoni” , czy „jaki ojciec, taki syn”. Niby banalne, ale ile w tym prawdy…

Dzieci są swoistym odbiciem Rodziców. Są lustrem ich zachowań, przekonań. Odbiciem tego, co dzieje się w rodzinnym domu. Nie w porządku jest więc oczekiwać od dziecka zachowań, których sami rodzice nie praktykują. Najwięcej bowiem uczymy się poprzez obserwację i tak właśnie uczą się dzieci… już od najmłodszych lat.

Biorąc pod uwagę powyższe, warto zastanowić się co i w jaki sposób przekazujemy dzieciom. Jakim wzorem dla nich jesteśmy. Pamiętajmy, iż to co dziecko przyswoi przez pierwszych kilka lat swojego życia, będzie procentowało w przyszłości…

Co zatem warto robić?

  • DAJ DZIECKU DOBRY PRZYKŁAD

Samo tłumaczenie dziecku z użyciem słów „ tego nie wolno”, „tak nie wypada” itp. niewiele daje. Dziecko obserwuje nas w różnych sytuacjach i jeśli nie widzi w nas odzwierciedlenia słów, które wypowiadamy, nie czuje spójności. Jeśli mówimy, że nie ładnie jest się kłócić i krzyczeć na siebie, a zdarza się nam to robić -> dziecko nie ma poczucia tego, co jest dobre, a co złe, a właściwie co jest prawdą, a co kłamstwem. W takich sytuacjach nie mamy szans na zbudowanie trwałego fundamentu wartości, które chcemy przekazać maluchowi. 

  • BĄDŹ WZOREM DO NAŚLADOWANIA

Jeśli chcesz zobaczyć samego siebie w swoim dziecku, zaobserwuj je podczas swobodnej zabawy. Dziewczynki najczęściej odzwierciedlają rolę mamy przy zabawach w dom, a chłopcy przy zabawach w mechanika, kiedy coś naprawiają itp. Zwróć uwagę, jakich słów dziecko używa, jak się bawi i jak się zachowuje. Jeśli jakieś zachowanie przykuło Twoją uwagę, może warto zastanowić się co przekazujemy swojemu dziecku ☺

  • BĄDŹ WYSTRACZAJĄCO DOBRY DLA DZIECKA, ALE TAKŻE DLA SIEBIE

Na co dzień troszczymy się o nasze dzieci i zaspokojenie ich potrzeb. Stawiamy je na pierwszym miejscu, bo są jeszcze na tyle małe, że wielu rzeczy po prostu nie potrafią same zrobić. Nie mniej jednak pamiętaj o tym, że aby dawać dzieciom dobry przykład i być wzorem do naśladowania potrzebujesz też – chociaż od czasu do czasu zadbać o siebie. Samotny spacer, chwila relaksu przy książce wieczorem, czy po prostu porządne wyspanie się raz na 2 tygodnie ☺ da Ci o wiele więcej korzyści i konstruktywnie spędzonego czasu z dzieckiem. Przemęczony, sfrustrowany i mało energiczny rodzic to nie zawsze fajny kompan do zabawy ☺

Stare przysłowie mówi: „ Z pustego i Salomon nie naleje”…

Kategorie
Rozwój dziecka

Zabawy z dzieckiem – pomysły na kreatywny weekend

Zabawa odgrywa znaczącą rolę w życiu dziecka. To nie tylko miło spędzony czas, ale także czas rozwoju, nauki, pierwszych doświadczeń. To dzięki zabawie dziecko poznaje coraz lepiej świat, kształci umysł i umiejętności skutecznego działania. Nawiązuje relacje  i zaspokaja potrzeby ogólnej aktywności.

Dzieci najczęściej bawią się w zabawy: ruchowe, konstrukcyjne, tematyczne, dydaktyczne, badawcze, teatralne.

Na każdym etapie rozwoju, zabawy z innymi dziećmi są niebywałym źródłem wiedzy i doświadczeń. To dzięki nim dzieci uczą się zgodności, dzielenia, wymieniają spostrzeżenia.

Nie bez znaczenia jest również czas rodziców poświęcony na wspólną zabawę z dziećmi. Weekend to najczęściej ten moment, kiedy wspólnie beztrosko możemy spędzać wspólnie czas.

Zapraszamy do wspólnej zabawy:

I. ZABAWY NA PLAŻY

  • Zamki z piasku, budowanie fortecy czy wielkich morskich stworzeń to tylko nieliczne propozycje tego, co dzieci mogą wspólnie z rodzicami zbudować z piachu. Nie tylko maluchy uwielbiają takie zabawy. Starsze dzieci ćwiczą swoją wyobraźnię, uczą się współdziałania i kompromisu, kiedy trzeba zdecydować w którym miejscu ma być wejście do zamku 😉 

Zabawy w piachu dają relaks i odprężenie, nieskończoną ilość możliwości, a przede wszystkim wpływają na kreatywność dziecka.

  • Puszczanie baniek – plaża to idealne miejsce na tego typu zabawy. Nie trzeba martwic się o to, czy coś się wyleje i zniszczy. Jedynie co potrzebujemy to płyn do baniek i akcesoria do ich puszczania. Dzieci uwielbiają skakać, biegać i rozbijać mydlane bańki.
  • Poszukiwanie skarbów – wspaniała zabawa dla młodszych i starszych dzieci. Rozwija kreatywność, logiczne myślenie, uczy współdziałania, wyostrza wzrok. Do zabawy potrzebujemy wiaderko i długą listę rzeczy, które są do znalezienia przez dziecko. Skarbem może być wszystko: patyki, muszle, kamyczki, liście… wszystko to, co przyjdzie nam do głowy.
  • Konkursy – dzieci bardzo lubią zawody i konkursy, w których mogą wykazać się szybkością, zwinnością i zachwycić tym wszystkich wokół. Przykładowe konkursy, które możemy zorganizować na plaży: przeciąganie liny: rodzic/dziecko; przenoszenie wody (dla starszych dzieci); kto najwięcej znajdzie? (muszelek, kamyków itp.). Pamiętajmy, iż dzieci mają niesamowitą frajdę z wygranej w takim konkursie. Nie mniej jednak warto czasami „pozwolić” przegrać. Ale to już temat na kolejny wpis ☺
  • Plażowe rysunki – po ułożeniu kamyków na plaży wg wymyślonego wzoru, dziecko łączy kamyki i w ten sposób powstaje rysunek. Kreatywność dziecka nie zna granic, więc przy takiej zabawie powstają niesamowite dzieła.

II. MALOWANIE PALCAMI

To jedna z ulubionych zabaw dzieci – pełna spontaniczności i nieograniczonych możliwości. Biorąc też pod uwagę fakt, iż dzieci lubią się brudzić ☺ podczas tego typu zabaw uzyskamy nie tylko ekspresyjnie wykonany obrazek, ale także uśmiech dziecka i jego radość.

Malowanie palcami to również:

  • nauka kolorów i sposób ich powstawania – poprzez mieszanie kolorów,
  • pobudzanie aktywności ruchowej i sprawności manualnej,
  • kreatywność i uwalnianie od oporu emocjonalnego przed brudzeniem rąk (spora liczba dzieci ma z tym trudności),
  • nauka poznawania różnych faktur – faliste, gładkie, śliskie itp.
  • pobudzanie dziecięcej ciekawości, wzmacnianie poczucia własnej wartości, uwrażliwianie na dotyk i różnego rodzaju bodźce.

Do zabawy potrzebujemy: gazety lub cerata (do przykrycia stołu, na którym malujemy), arkusz papieru, farby do malowania palcami, papierowe ręczniki lub chusteczki nawilżające do wytarcia rąk, fartuszek do zabezpieczenia ubrania. 

PRZY SPRZYJAJĄCEJ POGODZIE MOŻEMY ZABAWĘ TĘ ZORGANIZOWAĆ NA PODWÓRKU. UNIKNIEMY WTEDY SPOREGO BAŁAGANU, A DZIECI BĘDĄ MIAŁY JESZCZE WIĘKSZĄ FRAJDĘ Z ZABAWY ☺

Wykonanie: rozkładamy arkusz papieru i zachęcamy dziecko do malowania. Możemy nadać jakiś temat pracy, aby było łatwiej rozpocząć lub pozwolić na radosną twórczość. Początkowo dzieci mogą nieśmiało korzystać z farb zamaczając jedynie końcówki paluszków, z czasem jednak nabiorą pewności i prace wtedy często kończą się całymi „umalowanymi dłońmi”. 

III. Jesienny SPACER z koszykiem na skarby

W związku ze zbliżającą się nową porą roku, zachęcamy do wybrania się z dzieckiem do lasu na spacer, aby podziwiać zmiany, jakie zachodzą w przyrodzie. Jesień to czas zmian, które warto obserwować. Zmiana koloru liści, jarzębina, spadające żołędzie i kasztany, to tylko niektóre skarby jesieni, które możemy zebrać do jesiennego koszyka skarbów. Wspólnie spędzony z dzieckiem czas na spacerze to świetny moment na rozmowy, podziwianie przyrody, odpowiedzi na liczne pytania dziecka odnośnie tego, co nas otacza.

IV. Kasztanowe Ludziki

Uzbierane w lesie jesienne skarby możemy wykorzystać do dalszych zabaw z dziećmi. Robienie figurek, zwierzątek łącząc plastelinę, wykałaczki z kasztanami, liśćmi, czy jarzębiną to świetna zabawa pobudzająca kreatywność, wyobraźnię, a przede wszystkim usprawniająca małą motorykę. 

Poniżej w linku propozycje zabaw z wykorzystaniem jesiennych skarbów. 

Zachęcamy do wspólnej zabawy z dziećmi:

Kategorie
rozwój rodzica

TRUDNE ZACHOWANIA U DZIECKA Przedszkole/żłobek vs rodzinny dom

Pobyt dziecka w żłobku czy przedszkolu i nowe warunki do których maluch się dostosowuje, wywołują wiele stresu, emocji, a także płaczu. Nie mniej jednak po każdej burzy wychodzi słońce i etap ten mija. Dziecko przechodzi adaptację i funkcjonuje w żłobku / przedszkolu zupełnie swobodnie. Bawi się z innymi dziećmi, uczestniczy aktywnie w zajęciach. Często wtedy możemy usłyszeć od opiekunów, że „dziecko jest bardzo grzeczne, pomocne, ładnie się bawi i już nie płacze za rodzicami”. 

Dlaczego więc jak przychodzi do domu, albo jeszcze w progu przedszkola to płacze, piszczy, czasami rzuca się na podłogę i nie chce z nami współdziałać?

Odpowiedź jest jedna: to dla rodziców dziecko zostawia cały wachlarz emocji – od tych najlepszych do najgorszych zachowań. To naturalne, że dziecko wybiera sobie wśród rodziców – czasami obojga, w większości jednak przypadków mamę, przy której prezentuje „swoje umiejętności” ☺

Przy rodzicach dziecko w końcu może poczuć się sobą. Może wyładować wszelkie napięcia, trudności, kłopoty, z którymi musi sobie poradzić, a nie do końca jeszcze potrafi. Dostosowanie się do ogólnie przyjętych norm, zasad, czy to w placówce, czy u babci na wakacjach, czy w jakimkolwiek innym miejscu, które nie jest domem, wymaga od dziecka wiele wysiłku i jest dla niego trudne. Dla dziecka trzymanie w ryzach emocji przez cały dzień, który spędza poza domem jest wyzwaniem. W momencie powrotu do domu czy zobaczenia rodzica w drzwiach naturalnym jest schowanie się w ramiona co powoduje ulgę i jest to konieczne. Dlatego odebranie dziecka z płaczem od babci, cioci czy z przedszkola nie oznacza, że źle się ono bawiło i nie miło spędziło czas. Oznacza, że mimo zabaw i atrakcji, które na pewno były mu zapewnione, w głębi serca tęsknił za rodzicami, a teraz daje upust skumulowanym emocjom. O wiele prościej by było, gdyby maluch użył słów: „Mamo, tato tęskniłem za Wami.”, „Miałem trudny dzień” , „ Jestem smutny i nie wiem co zrobić? Nie umiem sobie z tym poradzić”, ale jeszcze nie potrafi. Pokazuje to więc płaczem, złością, frustracją, które są wyładowywane w bezpiecznych dla niego warunkach. 

Powyżej opisana sytuacja dla wielu rodziców jest trudna. Mamy, mają często wyrzuty sumienia, same są sfrustrowane i obwiniają się za brak umiejętności wychowawczych. Tak jednak nie jest!

To co możemy zrobić w takich sytuacjach to:

– pozwól dziecku na przeżywanie emocji – dbając o jego bezpieczeństwo i otoczenie;

– towarzysz dziecku w przeżywaniu emocji – przytulaj, wysłuchaj i pociesz;

– zadbaj o siebie, zdystansuj się. Nie odbieraj słów i zachowań dziecka personalnie;

– rozmawiaj, używając sformułowań: „Wiem, że jest zły/smutny/miałeś trudny dzień”, ale jasno zaznaczaj granice: „… ale nie chcę/ nie zgadzam się/ nie podoba mi się, jak rzucasz zabawkami/ bijesz siostrę itp.”;

– zadbaj o swój wolny czas – przemęczona mama, nie zawsze jest dobrym kompanem do zabawy. Wyjdź na samotny spacer, do koleżanki, czy na zakupy. Wróć do dziecka pełna energii i szczęśliwa. Czas wspólnie spędzony z dzieckiem będzie wtedy radośniejszy i bardziej konstruktywny, a dobra Twoja energia udzieli się dziecku ☺

Kategorie
rozwój rodzica

ROLA RODZINY W WYCHOWANIU DZIECKA Cz. II

Relacje, kontakt  z dzieckiem, więź, która Was łączy w rodzinie odgrywa znaczącą rolę.  W poprzednim poście pisaliśmy o tych pozytywnych postawach rodzicielskich, które w znaczący sposób wpływają na rozwój dziecka. Dziś chcielibyśmy przedstawić postawy, oceniane jako niezbyt prawidłowe, a mające równie znaczący wpływ na funkcjonowanie Waszego malucha w przyszłości.

ODTRĄCAJĄCA: rodzice nie okazują pozytywnych uczuć dziecku, krytykują je i nie widzą w nim żadnych pozytywnych cech, maja dyktatorskie podejście. Często odczuwają istnienie dziecka jako ciężar, a opiekę nad nimi przekraczające ich możliwości.

DZIECKO W RODZINIE: ma reakcje nerwicowe, nie okazuje uczuć wyższych. Ma trudności w przystosowaniu się, jest bezradne. Przejawia częściej niż inne dzieci zachowania aspołeczne, jest kłamliwe i agresywne.

UNIKAJĄCA: chłodny stosunek uczuciowy wobec dziecka i obojętność; ignorowanie dziecka i unikanie kontaktu; obojętność wobec zagrożeń, które mogą spotkać dziecko oraz pozorne zaspokajanie potrzeb – kupowanie dóbr i brak zainteresowania dziecięcymi sprawami.

DZIECKO W RODZINIE: brak umiejętności nawiązywania trwałych więzi uczuciowych, zahamowanie rozwoju uczuć wyższych, gniew i agresja. Brak wytrwałości w nauce i kłopoty z koncentracją. Dziecko wiecznie zbuntowane.

NADMIERNIE CHRONIĄCA: nie docenianie możliwości dziecka przejawiająca się nie dopuszczaniem dziecka do samodzielności w rozwiązywaniu dziecięcych problemów; uzależnienie dziecka od siebie poprzez ograniczanie mu swobody, kompletny brak zaufania; nadmierne bronienie dziecka przed światem zewnętrznym.

DZIECKO W RODZINIE: niedojrzałość społeczna, później niż u innych dzieci osiągnięcie dojrzałości emocjonalnej; wyraźna zależność od rodzica. Dziecko bez obecności rodzica jest niepewne, niespokojne. Bywa ustępliwe, często izoluje się od rówieśników.  Z drugiej strony może pojawić się zachowanie typu rozpieszczone dziecko – nadmierna pewność siebie, poczucie wyższej wartości. Dziecko zarozumiałe, niezbyt wymagające, często tyranizuje rodziców.

NADMIERNIE WYMAGAJĄCA: „naginanie dziecka” do wymarzonego wzoru rodziców – własne pomysły, plany i aspiracje; rodzice nie liczą się ze zdolnościami i cechami dziecka, narzucają swój autorytet i stawiają wygórowane wymagania; nie dają dziecku prawa do samodzielności i ograniczają swobodę.

DZIECKO W RODZINIE: dziecko uległe, ale wbrew pozorom może to się objawiać buntem. Dziecko przewrażliwione; brakuje mu wiary we własne siły i jest niepewne.

Dla odpowiedniego rozwoju dziecka ważna jest postawa, jaką prezentują wobec niego rodzice. Postawa to tendencja do odczuwania dziecka, myślenia o nim w dany sposób. Ważne jest również odpowiednie zachowywanie się wobec niego – zarówno to werbalne jak i niewerbalne. 

Odpowiednie relacje rodzic – dziecko to min.: okazywanie uczuć, cierpliwość, gotowość do tłumaczenia i wyjaśniania, interesowanie się sprawami dziecka, rozmowy nt. interesujące dziecko, czyli przede wszystkim CZAS i UWAGA poświęcona każdego dnia, która dodaje mu sił, odporności i zdolności do kochania na resztę życia… i tego Wam Drodzy Rodzice życzymy ☺

Kategorie
rozwój rodzica Uncategorized

ROLA RODZINY W WYCHOWANIU DZIECKA Cz. I

Rodzina, to pierwsze, a zarazem najważniejsze dla dziecka środowisko, w którym się rozwija. Odgrywa ogromną rolę dla późniejszego funkcjonowania małego człowieka. To, czego dziecko nauczy się w rodzinie – obserwując i doświadczając będzie miało przełożenie na jego późniejsze życie. To w rodzinie dziecko uczy się zachowań, przejmuje nawyki, a także nasz system wartości. Dzieci dorastające w domach, w których jest miłość, zrozumienie, rozmowa są pewne siebie, czują się bezpiecznie i w pełni mogą cieszyć się dzieciństwem. Dlatego ważne jest, aby rodzice – jako pierwsi nauczyciele dziecka, zapewnili mu od pierwszych dni życia:

  • poczucie bezpieczeństwa, stabilności psychicznej i pewności
  • potrzeby miłości, bliskości, akceptacji 
  • potrzeby społecznej i materialnej.

Powyższe możemy spełnić budując odpowiednie relacje z dzieckiem i przejawiać takie postawy rodzicielskie, które w pozytywny sposób wpłyną na kształtowanie osobowości dziecka i rozwój społeczno – emocjonalny. 

Wyróżnić możemy następujące postawy rodzicielskie:

AKCEPTACJA – rodzice są zadowoleni z kontaktu z dzieckiem; kochają, ale także lubią dziecko; akceptują je w pełni, takim, jakie jest i dają poczucie bezpieczeństwa.

DZIECKO W RODZINIE: wesołe, miłe i przyjacielskie, nawiązujące trwałą więź emocjonalną. Zadowolone z tego co robi, wytrwałe w zabawie i pracy. Odważne i ambitne.

WSPÓŁDZIAŁANIE – rodzice aktywnie interesują się zabawami dziecka; często wciągają do różnego rodzaju prac domowych – robią to z zaangażowaniem i w sposób przemyślany.

DZIECKO W RODZINIE: dziecko zdolne do współdziałania i podejmowania zobowiązań. Pomocne i otwarte, ufne wobec świata.

ROZUMNA SWOBODA – rodzice wraz z rozwojem dziecka rozszerzają zakres swobody; opierają kontakt na więzi psychicznej, a nie fizycznej –  w związku z tym pozwalają na aktywność z dala od nich (zaufanie); rodzice dalecy od wyolbrzymiania zagrożeń, które mogą spotkać dziecko – nie mniej jednak dbający o bezpieczeństwo i zdrowie.

DZIECKO W RODZINIE: pomysłowe, bystre, umiejące się dostosować do różnych sytuacji społecznych. Będzie potrafiło pokonać wszelkiego rodzaju trudności, odważne i pewne siebie.

UZNANIE PRAW – rodzice wystrzegający się dyktatorstwa, doceniają role dziecka w rodzinie, ale nie przeceniają jej; oczekują od dziecka odpowiedzialności – adekwatnie do wieku.

DZIECKO W RODZINIE: odważne i pomysłowe. Podejmuje czynności z własnej inicjatywy, zna swoje prawa i z nich korzysta.

Rodzicu, przyjrzyj się swoim relacjom z dzieckiem…

Wiedza ta pozwoli Ci na ocenienie, jakie to będzie miało skutki dla Twojego dziecka w przyszłości…