Kategorie
rozwój rodzica

Noworoczne postanowienia mamy i taty

Witamy w Nowym Roku ☺ i życzymy pomyślności, szczęścia, realizacji wszelkich celów, a przede wszystkim dużo zdrowia…

… oczywiście dołączamy się do życzeń, które w tym noworocznym okresie spływają do nas zewsząd. 

Nowy Rok to magiczny czas…nie tylko życzeń, ale także nowych nadziei. Nadziei na to, że będzie chociaż ciut lepiej, niż w poprzednim roku. Nadziei na szczęście, zdrowie i wszelką pomyślność… Rozpoczęcie nowego roku to także czas, kiedy liczymy na to, że nasze postanowienia i nowe cele się spełnią… bo zaczynamy od nowa, z nowym licznikiem celów do realizacji i marzeń do spełnienia ☺

Wraz z rozpoczęciem Nowego Roku wielu z nas wpisuje w kalendarz swój nowy plan i nowe cele do zrealizowania w najbliższym i bardziej odległym czasie. Na liście znajdują się zazwyczaj takie rzeczy jak: zacznę biegać ;), schudnę „x” kilo, rzucę nałóg, poświęcę więcej czasu na własny rozwój, poświęcę więcej czasu dla rodziny, wyjadę na Mazury itp… większość celów ma swoją datę realizacji…

Dziś proponujemy, aby stworzyć kalendarz planów tylko w odniesieniu do swojego dziecka i wpisać je z odpowiednimi datami realizacji:

– KAŻDEGO DNIA -spędzam ze swoim dzieckiem min. pół h – wpisuję w kalendarz SPOTKANIE Z MOIM DZIECKIEM: odkładam telefon na półkę, wyłączam dźwięk, a najlepiej włączam tryb samolotowy jak na każdym ważnym spotkaniu w firmie. Jest to czas zarezerwowany na bycie tu i teraz tylko ze swoim maluchem: czytajcie książeczki, wycinajcie i naklejajcie, kolorujcie, budujcie z klocków, układajcie puzzle…

– CO TYDZIEŃ- raz w tygodniu zabierz dziecko na miniwycieczkę: do lasu, do parku, na plac zabaw, na wspólną przejażdżkę, do zoo, na spacer, czy chociażby na wspólne zakupy.  Spędźcie ze sobą większą ilość czasu, niż macie go w ciągu tygodnia. Bądź z dzieckiem sam na sam. Ważne jest bowiem to, aby każdy z rodziców, prócz wspólnie spędzanych chwil, spędzał także czas na osobności. Rozmawiaj z dzieckiem, poznawaj je. Dostrzeż, co go na chwilę obecną interesuje, jak się zmienia, czego już nie lubi, a co budzi w nim fascynację. Tylko wspólnie spędzony razem czas pozwoli na budowanie więzi i relacji, które zostaną na lata Waszego wspólnego życia…

– KAŻDEGO MIESIĄCA- zorganizuj WASZ DZIEŃ Z DZIECKIEM. Zaplanuj rodzinne wyjście, cały dzień super zabaw np. tematycznych: „Wyprawa w kosmos”, „Bal księżniczek” 😉 , rodzinny seans filmowy. Taka całkowita odskocznia od codzienności będzie wspaniałą zabawą nie tylko dla dziecka… 😉

A prócz tego każdego dnia zaplanuj:

– dobre słowo dla dziecka: „Jesteś wspaniały”, „Uwielbiam spędzać z Tobą czas”, „Cieszę się, że mi pomogłeś w kuchni, jesteś świetnym kompanem” , „Kocham Cię”, itp.;

– chwilę czułości, przytulania, całowania… dziecko odwzajemni to z nawiązką;

– bycie dobrym przykładem i wzorem do naśladowania…

Tak więc… życzymy wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Szczęścia, pomyślności i realizacji WSZYSTKICH PLANÓW I CELÓW 😉

Zespół Dziecięcego Ogródu ☺

Kategorie
Rozwój dziecka rozwój rodzica

„Dzieci przychodzą na świat bez instrukcji obsługi, więc skąd masz wiedzieć, co z nimi robić?” Dr Thomas W. Phelan

Bycie rodzicem to niebywałe szczęście. To poczucie miłości bez granic – bezwarunkowej i na zawsze, bez względu na wszystko. Bycie rodzicem to także całkowite oddanie, poświęcenie i skupienie uwagi na tym, co najważniejsze dla naszego dziecka. Bycie rodzicem to także sprostanie wyzwaniom, z którymi przychodzi zmierzyć się nam każdego dnia. Tym radosnym, jak wybór ciuszków, urządzanie pokoju dla naszego maleństwa, a także bardziej skomplikowanym jak problemy ze spaniem, odżywianiem czy kryzysami w rozwoju.

Wyzwań, które niesie ze sobą rodzicielstwo jest całe mnóstwo. Do najczęściej wymienianych należą: zasypianie, odstawianie smoczka i butelki, odżywianie, samodzielność dziecka, a jego wyręczanie, konflikty pomiędzy rodzeństwem, stawianie granic, rozpieszczanie, odpieluchowywanie, wybór żłobka, przedszkola, szkoły i wiele wiele innych…

Jak sobie w tych trudnych sytuacjach poradzić? Co możemy zrobić? Jak sprostać oczekiwaniom nas samych, ale także dziecka? I tak jak powiedział doktor Thomas W. Phelan „Dzieci przychodzą na świat bez instrukcji obsługi…” , więc normalnym też jest, iż jako świeżo upieczony rodzic popełniamy błędy. Sami uczymy się wielu rzeczy…przede wszystkim uczymy się jak być rodzicem ☺

Do najczęściej popełnianych przez rodziców błędów zaliczamy:

  1. Nadmierne wyręczanie, rozpieszczanie, zaspokajanie zachcianek dziecka
  2. Błędy w odżywianiu dziecka
  3. Brak stawianych dziecku granic
  4. Ignorowanie podstawowych umiejętności emocjonalnych

Każde z w/w błędów niosą za sobą konsekwencje. 

ROZPIESZCZANIE:

Dziecko:

  • traci naturalną umiejętność empatii;
  • jest nieszczęśliwe, z zaburzonym poczuciem bezpieczeństwa;
  • dostaje wszystko to, czego nie potrzebuje, a brakuje mu tego, co jest dla niego istotne;
  • nie jest przygotowane do realnego życia, nie rozumie reguł społecznych;
  • jest skupione na sobie, ma potrzebę dominacji, próbuje podporządkować sobie wszystkich dookoła.

Naturalnym jest, że niemowlak płaczem i krzykiem sygnalizuje swoje potrzeby, które my jako rodzice powinniśmy zaspokoić. W większości jest to chęć zaspokojenia przez bliskich poczucia bezpieczeństwa, kiedy mama lub tata wezmą na ręce, ukołyszą i przytulą. Nie mniej jednak wraz ze wzrostem nasz maluch uczy się, iż krzykiem i płaczem może także dostać od nas „inne” rzeczy ☺

Książkowym przykładem może być kilkulatek rzucający się na podłogę w sklepie z krzykiem i piskiem , który prowokuje rodzica do spełnienia swoich oczekiwań. Z reguły jednak, uleganie takiej sytuacji powoduje, iż będzie ona dobrym rozwiązaniem tylko na chwilę. Maluch dość szybko przekona się, iż to doskonała metoda, która zadziała także następnym razem. Świadomy rodzic powinien taką sytuację odebrać jako sygnał. Dziecko prowokujące rodzica w ten sposób, najczęściej pokazuje im, że potrzebuje zdecydowanych , przejrzystych działań w postaci zasad i reguł, które zapewnią mu poczucie bezpieczeństwa.

Co więc najlepiej zrobić w takiej sytuacji?

  • Gdy wychodzisz z dzieckiem do sklepu jasno określ cel wyjścia;
  • Zrób listę zakupów (starsze dziecko może Ci w tym pomóc); omów co macie do kupienia i po co konkretnie idziecie;
  • Zaangażuj dziecko w robienie zakupów ( na miarę możliwości dziecka) : daj do powożenia koszyk, pozwól na wkładanie zakupów do koszyka, pozwól na wybierania produktów z listy z półki;
  • W sytuacji gdy dziecko będzie chciało z półki inną rzecz, której nie macie na liście – najczęściej jest to słodycz ☺, na który się nie zgadasz – stanowczo powiedz: „Nie, ponieważ nie po to tu przyszliśmy”; 

Pamiętaj, że nauka dziecka to powtarzające się czynności, słowa, schematy. Jeśli za pierwszym razem nie do końca Wam rodzicom wyjdzie, nie zniechęcajcie się i próbujcie dalej. Dziecko nauczy się, że wizyta w sklepie czemuś służy i nie zawsze może dostać to, czego pragnie.

Dobra rada: NIE UNIKAJCIE WASZYCH WSPÓLNYCH WIZYT Z DZIECKIEM W SKLEPIE 😉

Unikanie wyzwania do niczego dobrego nie prowadzi… 

BŁĘDY W ODŻYWIANIU DZIECKA:

Dziecko:

  • staje się niejadkiem lub ma nadwagę – u dziecka pojawiają się kompleksy;
  • otrzymuje za mało substancji odżywczych dla mózgu, przez co mogą pojawić się problemy z nauką, koncentracją, a także pamięcią;
  • ma obniżoną odporność;
  • ma trudności z zachowaniem, co spowodowane jest deficytem w rozwoju układu nerwowego;

Prawidłowy sposób odżywiania dzieci, już od pierwszych momentów życia odgrywa ważną rolę w jego dalszym, prawidłowym rozwoju. To rodzice powinni zadbać, aby dieta dziecka była zróżnicowana, odpowiednio zbilansowana, a posiłki podawane w odpowiednim czasie. Wprowadzanie właściwych nawyków żywieniowych już od najmłodszych lat, zaprocentuje w przyszłości. Jeśli nie do końca wiemy w jaki sposób prawidłowo odżywiać swoje dziecko, kiedy rozszerzać dietę malucha lub mamy inne pytania bądź wątpliwości, warto zapytać o poradę specjalistę. 

Najprostsze sposoby, aby uniknąć błędów żywieniowych?

  • wprowadź zasadę regularności posiłków – w odstępach co 3 / 4 godziny;
  • unikaj spożywania przez dziecko: fastfoodów, chipsów, ogranicz spożywanie słodyczy;
  • podawaj dziecku posiłki zróżnicowane;
  • jadajcie wspólnie z dzieckiem przy stole – dziecko uczy się poprzez naśladowanie. Celebrujcie wspólnie spędzony czas wykorzystując go do rozmów na przykład na temat tego co działo się w ciągu dnia, w co fajnego się bawiło itp.

BRAK STAWIANYCH DZIECKU GRANIC:

Dziecko:

  • nie respektuje reguł społecznych, nie potrafi współdziałać w grupie z innymi dziećmi np. nie dzieli się zabawkami;
  • może stać się agresywne nie tylko w stosunku do rówieśników, ale także w stosunku do rodziców;
  • nie jest lubiane przez inne dzieci;
  • zawsze stawia na swoim, nie stosując się do poleceń czy próśb rodziców;
  • wchodzi w rolę osoby rządzącej w domu, degradując rodziców do pozycji osób wykonujących polecenia;

Stawianie dziecku granic to ważna umiejętność każdego rodzica, umiejętność na wagę złota. Granice dla dziecka to pewne ramy, w których od małego funkcjonuje i które są dla niego z czasem rozszerzane. Dziecko mając granice czuje się bezpieczne, zadbane, zatroskane. Niejednokrotnie będzie próbowało te granice przekroczyć, chociażby dlatego, aby przekonać się co jest dalej, co jest za nimi ☺ Nie mniej jednak to od nas rodziców zależy i to my decydujemy o tym, na ile możemy dziecku pozwolić. 

Przykładowe techniki pomoce przy wprowadzaniu granic:

Umiejętne stawianie granic to niebywała zaleta. Do takich umiejętności należy przede wszystkim stawianie granic w sposób przyjazny. Przykładem jest chociażby pozytywna komunikacja. Zamiast słów „ Nie biegaj po mieszkaniu” (gdzie dziecko odczytuje komunikat „biegaj po mieszkaniu”), można powiedzieć „ po mieszkaniu chodzimy, a na dworze możemy biegać”. Dzięki takiemu komunikatowi pokazujemy dziecku, że generalnie można biegać. Nie jest to coś zakazanego, mieści się więc w granicach, ale mieszkanie to nie jest miejsce na tę czynność. Stawianie granic w sposób przyjazny to ważna umiejętność również z tego powodu, gdyż nikt nie lubi, aby mu nakazywano. Nakaz, bądź zakaz niejednokrotnie wywołują bunt, nie tylko w dziecku. W związku z tym, nie warto za każdym razem tylko i wyłącznie wydawać poleceń. Wartościową metodą jest rozmowa z dzieckiem, wyjaśnienie, a następnie, gdy upewnimy się, że dziecko zrozumiało o co nam chodzi, wprowadzamy słowa klucze. Przykładem takim jest słowo „kąpiel”, kiedy jest czas na wieczorne mycie, zamiast stosowania długiego komunikatu: „Chodź, idziemy się już myć, pora na mycie itp.”. Nie mniej jednak długie komunikaty również odgrywają ważną rolę w codziennym funkcjonowaniu. Kiedy wiemy, iż maluch ma wyzwanie, aby zakończyć ulubioną czynność np. zabawę i przejść do następnej np. obiad, kolacja, czy wieczorna kąpiel, które są z reguły mniej atrakcyjne dla dziecka, warto przekazywać komunikaty w stylu: „ Dokończ jeszcze tę jedną zabawę, a później zapraszam na kolację”, lub „ Skończę jeszcze wywieszać pranie i będzie obiad”. Informowanie dziecka o kolei zdarzeń pozwala na zachowanie porządku. W ten sposób nie odrywamy nagle dziecka od ulubionej zabawy, aby poszło na kolację, co niejednokrotnie kończy się „awanturą” i uporem. Dziecko poinformowane wcześniej o sytuacji, która go czeka nie jest zaskoczone i dostosowuje się do rytmu. Podobną metodą do powyższej jest tzw. „Pauza rodzicielska”, w której szanujemy siebie wzajemnie i swój czas. Metoda ta uczy również dziecka cierpliwości w momencie kiedy natychmiast czegoś pragnie. Pauza „pozwala” na to, aby nie reagować automatycznie i od razu. Skończyć jedną czynność, a następnie zwrócić uwagę na dziecko. W tym krótkim czasie możemy zaproponować dziecku policzenie do 10 lub powiedzenie wierszyka. Taka pauza uczy dziecka cierpliwości i tego, że jeśli się czegoś chce, nie zawsze otrzymuje się to od razu.

Kiedy uczymy dziecka granic, jednocześnie zapewniamy mu bezpieczeństwo. Dziecko wie, w jaki sposób poruszać się w swoim najbliższym otoczeniu, ale także w późniejszym etapie – po świecie. To swoista instrukcja, która umiejętnie stosowana pozwala na wykształcenie w dziecku poczucia własnej wartości oraz kompetencji.

IGNOROWANIE PODSTAWOWYCH UMIEJĘTNOŚCI EMOCJONALNYCH:

Dziecko:

  • ma trudności w poradzeniu sobie z emocjami, nie potrafi ich nazwać i nad nimi panować;
  • traci pewność siebie, wiarę we własne umiejętności i zdolności;
  • nie podejmuje nowych zadań, boi się porażki, nie potrafi przegrywać;
  • może stać się coraz bardziej agresywne – rozładowując w ten sposób nagromadzone emocje i frustrację;
  • ma trudności w kontaktach społecznych z rówieśnikami;

Emocje dziecka, sposób i intensywność ich wyrażania to temat rzeka. Niemalże każdy rodzic i to niejednokrotnie, dowiadywał się, czy to od znajomych, którzy mają dziecko w podobnym wieku, czy z profesjonalnej literatury, czy w końcu z internetu – „co zrobić kiedy dziecko mocno krzyczy?”, „co zrobić, kiedy moje dziecko nie jest cierpliwe i rzucaniem się na podłogę wymusza pewne rzeczy?”, „co zrobić, kiedy moje dziecko atakiem histerii reaguje na przegraną podczas wspólnej zabawy?”…..

Nauka odpowiednich reakcji dziecka na przegraną, porażkę, odpowiedniego reagowania na złość z jakiegoś powodu, czy frustrację, a także sama nauka cierpliwości wymaga od dziecka, ale także od rodziców nie lada zachodu i sporych umiejętności. Żaden z rodziców nie chce, aby jego dziecko nadmiernie płakało czy złościło się. Często więc ustępuje, wyręcza, pozwala dziecku „postawić na swoim”, aby uniknąć powyższych, niewygodnych sytuacji. Nie mniej jednak musimy pamiętać, że każda emocja jest dobra. Dziecko powinno nauczyć się wyrażać je wszystkie, nazywać, ale to naszym zadaniem jest pomóc dziecku w tej nauce.

Co więc jako dorośli możemy zrobić?

  • pozwól dziecku na przegraną podczas wspólnej zabawy: budowanie pewności siebie dziecka, to nie zawsze stawianie go na podium i na pierwszym miejscu jako zwycięzcy. To jest łatwe 😉 … bo łatwo jest przyjąć zwycięstwo. Pewność siebie to także zwycięskie przyjęcie porażki…ale tej umiejętności trzeba się jednak nauczyć. Graj z dzieckiem w gry, w których może ono przegrać. Po przegranej bądź wsparciem i powiedz: „wiem, że jest ci przykro. Trudno jest przegrywać. Widzę, że jesteś smutny…to normalne, że się złościsz. Możesz płakać i krzyczeć, ale to nie powód, abyś… mnie bił/ rzucał zabawkami/porwał planszę do gry… etc. Możesz np. uderzyć pięścią w poduszkę albo się obrazić. To jest w porządku”.
  • kontynuując poprzedni wątek: dawaj dziecku prawo do przeżywania emocji w jego własny sposób, ale pod twoją kontrolą: bez bicia ciebie czy innych osób wokół, niszczenia zabawek, nadmiernych histerii. Dzięki temu nie odbierasz prawa do naturalnych zachowań emocjonalnych, ale też nie zezwalasz na zbyt wiele. Unikaj słów: „nic się nie stało”. Dla małego człowieka przegrana w chińczyka to czasami tak, jakby „zawalił się świat” – uszanuj to i wejdź w perspektywę dziecka ☺
  • podchodź ze spokojem do histerii i napadów złości, ale też dużo rozmawiaj: nikt nie lubi ataków dziecięcej złości. Nie mniej jednak czasami jest to potrzebne, czy wręcz konieczne, aby pozwolić dziecku wyrazić swoje niezadowolenie wobec sytuacji. Skumulowane emocje wybuchają ze zdwojoną siłą. Bądź jednak przy dziecku i gdy emocje opadną, porozmawiajcie o tym co się wydarzyło. Daj swoje wsparcie i wytłumacz sytuację. Pamiętaj, że dziecko też czasami może być smutne. Mała dawka frustracji też jest w porządku, o ile obydwoje wiecie co jest tego przyczyną i jak sobie z nią radzić. Nie staraj się „robić na siłę wszystkiego”, aby tylko dziecko nie płakało…niestety nie wyjdzie mu to na dobre w przyszłości. 
  • nie mamy wpływu na to, czy emocja się pojawi, ale możemy dziecku podsunąć sposób jak sobie z nią poradzić: wypłakanie się w poduszkę, uderzanie poduszki, tupanie, mocne przytulenie ulubionego misia itp.
  • unikaj komunikatów: „natychmiast przestań płakać”, „ nie wolno tak się złościć”, „ jak nie przestaniesz to nie pójdziemy do Zosi się bawić” itp. – w ten sposób nie pomagasz, a dajesz komunikat, że to co dziecko czuje w danym momencie nie jest właściwe…że emocje trzeba tłumić, bo innym się to nie podoba…
  • rozmawiając z dzieckiem, tłumacząc – mów o zachowaniu, nie o dziecku. Zamiast słów: „Byłeś niegrzeczny u cioci” powiedz np. „ nie podobało mi się, jak się zachowywałeś u cioci”.

Przeżywanie emocji w sposób bardzo wyraźny to cecha dzieci, której często, my dorośli moglibyśmy pozazdrościć. Nie raz brakuje nam spontaniczności, wyrażania uczuć bez żadnych zahamowań, nawet tych pozytywnych 😉

Dziecięce uczucia przepełniają świat beztroską, którą mogą się one cieszyć w każdej chwili… pomóżmy im tylko je okiełznać ☺

Inspiracja na podstawie której powstał post: „Obudź w dziecku olbrzyma” Mariola Kurczyńska

Zapraszamy do śledzenia naszych publikacji na profilu facebookowym Dziecięcego Ogrodu – kliknij TUTAJ.

Kategorie
rozwój rodzica

Choroby dziecka w żłobku / przedszkolu

Okres jesienny w żłobku czy przedszkolu to czas kiedy mamy za sobą już większość przebytych adaptacji. Dzieci coraz lepiej funkcjonują w grupie. Są odważniejsze i z ufnością wchodzą do placówki. I nagle pojawia się kolejne wyzwanie, z którym niemalże każdy Rodzic, a i większość placówek się zmaga – OKRES ZACHOROWAŃ.

W sytuacji pandemii jest to tym bardziej niepokojący moment. Powoduje, że większość rodziców zastanawia się, co z podziębionym dzieckiem zrobić… czy posłać do żłobka/przedszkola, czy jednak zostawić w domu? A jeśli tak to ile czasu?

Zasadą każdej placówki jest, iż do żłobka czy przedszkola przyprowadzamy dzieci zdrowe – bez kaszlu, kataru, biegunek, nie wspominając już o gorączce czy poważniejszych symptomach choroby. Musimy pamiętać, że organizm dziecka nie ma jeszcze odpowiedniej odporności i przyprowadzanie chorego dziecka powoduje często rozwój i powikłania w chorobie malucha. To  niestety także moment na rozprzestrzenianie się choroby w grupie…. I nie ważne jest tutaj, czy grupa liczy 10 czy 25 maluchów. Dzieci spędzają ze sobą cały dzień. Bawią się, dotykają, korzystają z tych samych zabawek. Choroby rozwijają się z prędkością światła.

Dlatego obserwując już niewielkie oznaki choroby:

– zostaw dziecko w domu -> przyprowadzone chore dziecko jest zmęczone, apatyczne, nie bawi się z innymi dziećmi. Pobyt w przedszkolu nie jest dla niego fajnym czasem, a dodatkowo nasila oznaki choroby;

– zadbaj o zbilansowaną dietę -> bogatą w warzywa i owoce. W miarę możliwości zadbaj o podawanie naturalnych antybiotyków tj. czosnek, miód. Działaj zgodnie z zasadą „lepiej zapobiegać, niż leczyć”;

– wychodź często z dzieckiem na świeże powietrze. Praktykuj to jak najczęściej, gdy dziecko jest zdrowe, ale także nie unikaj, gdy jest lekko podziębione. Chwila na spacerze na pewno podziała lepiej, niż cały dzień spędzony w szczelnie zamkniętym i nie wietrzonym pomieszczeniu. 

Niestety, pierwsze momenty dziecka, kiedy ma ono do czynienia z większym skupiskiem innych osób na co dzień, powodują, iż dziecko choruje. Na palcach jednej ręki można zliczyć  dzieci, które mają tak dobrą odporność, iż rozpoczynając przygodę ze żłobkiem czy przedszkolem nie chorują wcale. Pozostałe jednak, niestety swoje odchorowują. Ku rozpaczy rodziców, ale także opiekunek – gdzie okres adaptacji zakończył się, dziecko jest ufne i uśmiechnięte, następuje długie rozstanie i niejako wracamy do punktu wyjścia. 

Takie błędne koło czasami może trwać pół roku czy nawet rok.

Na pocieszenie jednak informacja, iż po tym trudnym dla wszystkich okresie wychodzi jak zawsze słońce. Maluch uodporniony, choruje sporadycznie bądź wcale. Jest gotowy do podjęcia nauki na wyższym szczeblu edukacji: ze żłobka do -> przedszkola / lub jeśli zaczęło przygodę edukacji w przedszkolu do -> szkoły… a wtedy brak chorób mile nas zaskoczy ☺

Kategorie
rozwój rodzica

Dziecko lustrem rodzica

Wszyscy znamy powiedzenia „niedaleko pada jabłko od jabłoni” , czy „jaki ojciec, taki syn”. Niby banalne, ale ile w tym prawdy…

Dzieci są swoistym odbiciem Rodziców. Są lustrem ich zachowań, przekonań. Odbiciem tego, co dzieje się w rodzinnym domu. Nie w porządku jest więc oczekiwać od dziecka zachowań, których sami rodzice nie praktykują. Najwięcej bowiem uczymy się poprzez obserwację i tak właśnie uczą się dzieci… już od najmłodszych lat.

Biorąc pod uwagę powyższe, warto zastanowić się co i w jaki sposób przekazujemy dzieciom. Jakim wzorem dla nich jesteśmy. Pamiętajmy, iż to co dziecko przyswoi przez pierwszych kilka lat swojego życia, będzie procentowało w przyszłości…

Co zatem warto robić?

  • DAJ DZIECKU DOBRY PRZYKŁAD

Samo tłumaczenie dziecku z użyciem słów „ tego nie wolno”, „tak nie wypada” itp. niewiele daje. Dziecko obserwuje nas w różnych sytuacjach i jeśli nie widzi w nas odzwierciedlenia słów, które wypowiadamy, nie czuje spójności. Jeśli mówimy, że nie ładnie jest się kłócić i krzyczeć na siebie, a zdarza się nam to robić -> dziecko nie ma poczucia tego, co jest dobre, a co złe, a właściwie co jest prawdą, a co kłamstwem. W takich sytuacjach nie mamy szans na zbudowanie trwałego fundamentu wartości, które chcemy przekazać maluchowi. 

  • BĄDŹ WZOREM DO NAŚLADOWANIA

Jeśli chcesz zobaczyć samego siebie w swoim dziecku, zaobserwuj je podczas swobodnej zabawy. Dziewczynki najczęściej odzwierciedlają rolę mamy przy zabawach w dom, a chłopcy przy zabawach w mechanika, kiedy coś naprawiają itp. Zwróć uwagę, jakich słów dziecko używa, jak się bawi i jak się zachowuje. Jeśli jakieś zachowanie przykuło Twoją uwagę, może warto zastanowić się co przekazujemy swojemu dziecku ☺

  • BĄDŹ WYSTRACZAJĄCO DOBRY DLA DZIECKA, ALE TAKŻE DLA SIEBIE

Na co dzień troszczymy się o nasze dzieci i zaspokojenie ich potrzeb. Stawiamy je na pierwszym miejscu, bo są jeszcze na tyle małe, że wielu rzeczy po prostu nie potrafią same zrobić. Nie mniej jednak pamiętaj o tym, że aby dawać dzieciom dobry przykład i być wzorem do naśladowania potrzebujesz też – chociaż od czasu do czasu zadbać o siebie. Samotny spacer, chwila relaksu przy książce wieczorem, czy po prostu porządne wyspanie się raz na 2 tygodnie ☺ da Ci o wiele więcej korzyści i konstruktywnie spędzonego czasu z dzieckiem. Przemęczony, sfrustrowany i mało energiczny rodzic to nie zawsze fajny kompan do zabawy ☺

Stare przysłowie mówi: „ Z pustego i Salomon nie naleje”…

Kategorie
rozwój rodzica

TRUDNE ZACHOWANIA U DZIECKA Przedszkole/żłobek vs rodzinny dom

Pobyt dziecka w żłobku czy przedszkolu i nowe warunki do których maluch się dostosowuje, wywołują wiele stresu, emocji, a także płaczu. Nie mniej jednak po każdej burzy wychodzi słońce i etap ten mija. Dziecko przechodzi adaptację i funkcjonuje w żłobku / przedszkolu zupełnie swobodnie. Bawi się z innymi dziećmi, uczestniczy aktywnie w zajęciach. Często wtedy możemy usłyszeć od opiekunów, że „dziecko jest bardzo grzeczne, pomocne, ładnie się bawi i już nie płacze za rodzicami”. 

Dlaczego więc jak przychodzi do domu, albo jeszcze w progu przedszkola to płacze, piszczy, czasami rzuca się na podłogę i nie chce z nami współdziałać?

Odpowiedź jest jedna: to dla rodziców dziecko zostawia cały wachlarz emocji – od tych najlepszych do najgorszych zachowań. To naturalne, że dziecko wybiera sobie wśród rodziców – czasami obojga, w większości jednak przypadków mamę, przy której prezentuje „swoje umiejętności” ☺

Przy rodzicach dziecko w końcu może poczuć się sobą. Może wyładować wszelkie napięcia, trudności, kłopoty, z którymi musi sobie poradzić, a nie do końca jeszcze potrafi. Dostosowanie się do ogólnie przyjętych norm, zasad, czy to w placówce, czy u babci na wakacjach, czy w jakimkolwiek innym miejscu, które nie jest domem, wymaga od dziecka wiele wysiłku i jest dla niego trudne. Dla dziecka trzymanie w ryzach emocji przez cały dzień, który spędza poza domem jest wyzwaniem. W momencie powrotu do domu czy zobaczenia rodzica w drzwiach naturalnym jest schowanie się w ramiona co powoduje ulgę i jest to konieczne. Dlatego odebranie dziecka z płaczem od babci, cioci czy z przedszkola nie oznacza, że źle się ono bawiło i nie miło spędziło czas. Oznacza, że mimo zabaw i atrakcji, które na pewno były mu zapewnione, w głębi serca tęsknił za rodzicami, a teraz daje upust skumulowanym emocjom. O wiele prościej by było, gdyby maluch użył słów: „Mamo, tato tęskniłem za Wami.”, „Miałem trudny dzień” , „ Jestem smutny i nie wiem co zrobić? Nie umiem sobie z tym poradzić”, ale jeszcze nie potrafi. Pokazuje to więc płaczem, złością, frustracją, które są wyładowywane w bezpiecznych dla niego warunkach. 

Powyżej opisana sytuacja dla wielu rodziców jest trudna. Mamy, mają często wyrzuty sumienia, same są sfrustrowane i obwiniają się za brak umiejętności wychowawczych. Tak jednak nie jest!

To co możemy zrobić w takich sytuacjach to:

– pozwól dziecku na przeżywanie emocji – dbając o jego bezpieczeństwo i otoczenie;

– towarzysz dziecku w przeżywaniu emocji – przytulaj, wysłuchaj i pociesz;

– zadbaj o siebie, zdystansuj się. Nie odbieraj słów i zachowań dziecka personalnie;

– rozmawiaj, używając sformułowań: „Wiem, że jest zły/smutny/miałeś trudny dzień”, ale jasno zaznaczaj granice: „… ale nie chcę/ nie zgadzam się/ nie podoba mi się, jak rzucasz zabawkami/ bijesz siostrę itp.”;

– zadbaj o swój wolny czas – przemęczona mama, nie zawsze jest dobrym kompanem do zabawy. Wyjdź na samotny spacer, do koleżanki, czy na zakupy. Wróć do dziecka pełna energii i szczęśliwa. Czas wspólnie spędzony z dzieckiem będzie wtedy radośniejszy i bardziej konstruktywny, a dobra Twoja energia udzieli się dziecku ☺

Kategorie
rozwój rodzica

ROLA RODZINY W WYCHOWANIU DZIECKA Cz. II

Relacje, kontakt  z dzieckiem, więź, która Was łączy w rodzinie odgrywa znaczącą rolę.  W poprzednim poście pisaliśmy o tych pozytywnych postawach rodzicielskich, które w znaczący sposób wpływają na rozwój dziecka. Dziś chcielibyśmy przedstawić postawy, oceniane jako niezbyt prawidłowe, a mające równie znaczący wpływ na funkcjonowanie Waszego malucha w przyszłości.

ODTRĄCAJĄCA: rodzice nie okazują pozytywnych uczuć dziecku, krytykują je i nie widzą w nim żadnych pozytywnych cech, maja dyktatorskie podejście. Często odczuwają istnienie dziecka jako ciężar, a opiekę nad nimi przekraczające ich możliwości.

DZIECKO W RODZINIE: ma reakcje nerwicowe, nie okazuje uczuć wyższych. Ma trudności w przystosowaniu się, jest bezradne. Przejawia częściej niż inne dzieci zachowania aspołeczne, jest kłamliwe i agresywne.

UNIKAJĄCA: chłodny stosunek uczuciowy wobec dziecka i obojętność; ignorowanie dziecka i unikanie kontaktu; obojętność wobec zagrożeń, które mogą spotkać dziecko oraz pozorne zaspokajanie potrzeb – kupowanie dóbr i brak zainteresowania dziecięcymi sprawami.

DZIECKO W RODZINIE: brak umiejętności nawiązywania trwałych więzi uczuciowych, zahamowanie rozwoju uczuć wyższych, gniew i agresja. Brak wytrwałości w nauce i kłopoty z koncentracją. Dziecko wiecznie zbuntowane.

NADMIERNIE CHRONIĄCA: nie docenianie możliwości dziecka przejawiająca się nie dopuszczaniem dziecka do samodzielności w rozwiązywaniu dziecięcych problemów; uzależnienie dziecka od siebie poprzez ograniczanie mu swobody, kompletny brak zaufania; nadmierne bronienie dziecka przed światem zewnętrznym.

DZIECKO W RODZINIE: niedojrzałość społeczna, później niż u innych dzieci osiągnięcie dojrzałości emocjonalnej; wyraźna zależność od rodzica. Dziecko bez obecności rodzica jest niepewne, niespokojne. Bywa ustępliwe, często izoluje się od rówieśników.  Z drugiej strony może pojawić się zachowanie typu rozpieszczone dziecko – nadmierna pewność siebie, poczucie wyższej wartości. Dziecko zarozumiałe, niezbyt wymagające, często tyranizuje rodziców.

NADMIERNIE WYMAGAJĄCA: „naginanie dziecka” do wymarzonego wzoru rodziców – własne pomysły, plany i aspiracje; rodzice nie liczą się ze zdolnościami i cechami dziecka, narzucają swój autorytet i stawiają wygórowane wymagania; nie dają dziecku prawa do samodzielności i ograniczają swobodę.

DZIECKO W RODZINIE: dziecko uległe, ale wbrew pozorom może to się objawiać buntem. Dziecko przewrażliwione; brakuje mu wiary we własne siły i jest niepewne.

Dla odpowiedniego rozwoju dziecka ważna jest postawa, jaką prezentują wobec niego rodzice. Postawa to tendencja do odczuwania dziecka, myślenia o nim w dany sposób. Ważne jest również odpowiednie zachowywanie się wobec niego – zarówno to werbalne jak i niewerbalne. 

Odpowiednie relacje rodzic – dziecko to min.: okazywanie uczuć, cierpliwość, gotowość do tłumaczenia i wyjaśniania, interesowanie się sprawami dziecka, rozmowy nt. interesujące dziecko, czyli przede wszystkim CZAS i UWAGA poświęcona każdego dnia, która dodaje mu sił, odporności i zdolności do kochania na resztę życia… i tego Wam Drodzy Rodzice życzymy ☺

Kategorie
rozwój rodzica Uncategorized

ROLA RODZINY W WYCHOWANIU DZIECKA Cz. I

Rodzina, to pierwsze, a zarazem najważniejsze dla dziecka środowisko, w którym się rozwija. Odgrywa ogromną rolę dla późniejszego funkcjonowania małego człowieka. To, czego dziecko nauczy się w rodzinie – obserwując i doświadczając będzie miało przełożenie na jego późniejsze życie. To w rodzinie dziecko uczy się zachowań, przejmuje nawyki, a także nasz system wartości. Dzieci dorastające w domach, w których jest miłość, zrozumienie, rozmowa są pewne siebie, czują się bezpiecznie i w pełni mogą cieszyć się dzieciństwem. Dlatego ważne jest, aby rodzice – jako pierwsi nauczyciele dziecka, zapewnili mu od pierwszych dni życia:

  • poczucie bezpieczeństwa, stabilności psychicznej i pewności
  • potrzeby miłości, bliskości, akceptacji 
  • potrzeby społecznej i materialnej.

Powyższe możemy spełnić budując odpowiednie relacje z dzieckiem i przejawiać takie postawy rodzicielskie, które w pozytywny sposób wpłyną na kształtowanie osobowości dziecka i rozwój społeczno – emocjonalny. 

Wyróżnić możemy następujące postawy rodzicielskie:

AKCEPTACJA – rodzice są zadowoleni z kontaktu z dzieckiem; kochają, ale także lubią dziecko; akceptują je w pełni, takim, jakie jest i dają poczucie bezpieczeństwa.

DZIECKO W RODZINIE: wesołe, miłe i przyjacielskie, nawiązujące trwałą więź emocjonalną. Zadowolone z tego co robi, wytrwałe w zabawie i pracy. Odważne i ambitne.

WSPÓŁDZIAŁANIE – rodzice aktywnie interesują się zabawami dziecka; często wciągają do różnego rodzaju prac domowych – robią to z zaangażowaniem i w sposób przemyślany.

DZIECKO W RODZINIE: dziecko zdolne do współdziałania i podejmowania zobowiązań. Pomocne i otwarte, ufne wobec świata.

ROZUMNA SWOBODA – rodzice wraz z rozwojem dziecka rozszerzają zakres swobody; opierają kontakt na więzi psychicznej, a nie fizycznej –  w związku z tym pozwalają na aktywność z dala od nich (zaufanie); rodzice dalecy od wyolbrzymiania zagrożeń, które mogą spotkać dziecko – nie mniej jednak dbający o bezpieczeństwo i zdrowie.

DZIECKO W RODZINIE: pomysłowe, bystre, umiejące się dostosować do różnych sytuacji społecznych. Będzie potrafiło pokonać wszelkiego rodzaju trudności, odważne i pewne siebie.

UZNANIE PRAW – rodzice wystrzegający się dyktatorstwa, doceniają role dziecka w rodzinie, ale nie przeceniają jej; oczekują od dziecka odpowiedzialności – adekwatnie do wieku.

DZIECKO W RODZINIE: odważne i pomysłowe. Podejmuje czynności z własnej inicjatywy, zna swoje prawa i z nich korzysta.

Rodzicu, przyjrzyj się swoim relacjom z dzieckiem…

Wiedza ta pozwoli Ci na ocenienie, jakie to będzie miało skutki dla Twojego dziecka w przyszłości…